Wybrałam się dziś do miasta z myślą, że kupię legginsy, bo wszystkie jakie miałam musiałam wyrzucić z szafy, gdyż były na mnie za małe. Ale ja zawsze mam tak ,że jak idę na zakupy to kupuję coś innego niż potrzeba... Tak było i dzisiaj. Nie mogłam znaleźć fajnych legginsów, więc kupiłam sobie spódniczkę, T-shirt i szorty marmurki.
Przepraszam, że zdjęcia są słabej jakości, ale robiłam je na szybko gdyż zapomniałam naładować baterii do aparatu i przez to cały czas gasł. No, ale jakieś zrobiłam :') A jeszcze tak jeśli chodzi o zakupy to uwierzcie mi, że jakieś pół roku temu nie lubiłam chodzić po różnych galeriach itp. A teraz bardzo lubię, bo mam swoje sklepy, w których jest tanio i ciuchy są ładne, a nie jak w galeriach, że jakaś zwykła bluzka kosztuje 80 zł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz